Star Starachowice

Podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu Staru Starachowice

Od przeszło dwóch tygodni runda jesienna sezonu 2019/2020 jest już historią. Przypomnijmy sobie więc jak minione miesiące wyglądały w wykonaniu beniaminka IV ligi świętokrzyskiej, piłkarzy Staru Starachowice.

Przygotowania do nowego sezonu starachowiczanie rozpoczęli na obiektach MOSiR Starachowice na początku lipca. Wywalczony awans do IV ligi wymusił zmiany personalne w kadrze zespołu. Z drużyną zielono-czarnych pożegnali się m.in. Adrian Bzymek (przeszedł do GKS Rudki), Emil Gołyski (Łysica Bodzentyn), Maciej Horna (Moravia Morawica), Patryk Sieczka (Granat Skarżysko) a na wypożyczenie do grającej klasę niżej Kamiennej Brody zdecydowali się Filip Niewczas oraz Patryk Nawrot.

Kadrę Staru w przerwie letniej wzmocniło kilka ciekawych nazwisk, ze Spartakusa Daleszyce dołączyli Piotr Ostrowski i Bartosz Sot, linię pomocy uzupełnili Stanisław Sarwicki (wcześniej KSZO Ostrowiec Św.) oraz Dominik Sito, a nowym numerem jeden w bramce został pozyskany z ŁKS Łagów Artur Marzec. Już w trakcie rundy jesiennej do zespołu dołączyli wypożyczony z Wisły Sandomierz Wiktor Śmigielski oraz Karol Kopeć. Poza wspomnianymi wyżej zawodnikami do kadry seniorskiej drużyny Staru zostali na stałe włączeni grający dotychczas w zespole juniorów starszych Star/Juventy Dawid Pocheć, Patryk Wróblewski, Patryk Mańturz, Jakub Błażejewski, Jakub Kalisz, Kacper Błaszczyk oraz Bartosz Szydłowski. Treningi z drużyną zielono-czarnych wznowili także Mariusz Fabjański oraz po przerwie spowodowanej kontuzją Marcin Chodniewicz.

Wyjątkowo krótka przerwa między sezonowa sprawiła, że Star rozegrał zaledwie pięć meczów sparingowych, dwukrotnie remisując 2-2  z Łysicą Bodzentyn oraz GKS Nowiny a także pokonując wysoko zespoły Orła Wierzbica (5-3), Alitu Ożarów (5-1) i Orlicza Suchedniów (6-1).

Pierwszym rywalem, z jakim przyszło się zmierzyć podopiecznych Arkadiusza Bilskiego był zespół Łysicy Bodzentyn. Ligowa inauguracja toczyła się w trudnych warunkach, przy ulewnym deszczu i podobnie jak wspominany mecz sparingowy rozegrany w Pakosławiu zakończyła się remisem. Mimo bezbramkowego remisu kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim mogli być usatysfakcjonowani poziomem widowiska, w którym obie strony stworzyły sporo okazji do przechylenia szali zwycięstwa  na swoją stronę.

Kolejne spotkania przyniosły dwie okazałe wygrane, wyjazdowe 4-1 z Partyzantem Radoszyce (okraszone wspaniałą bramką z dystansu zdobytą przez Michała Stachurę) oraz domowe 3-1 ze spadkowiczem z III ligi Spartakusem Daleszyce. Drugie ze wspominanych spotkań miało szczególne znaczenie dla kilku zawodników zielono-czarnych bowiem jeszcze wiosną barwy klubu z Daleszyc reprezentowali Bartosz Sot i Piotr Ostrowski, a w przeszłości występował tam również Bartosz Gębura. Spotkanie ze Spartakusem to także debiutanckie trafienie w seniorskiej piłce wychowanka Granatu Skarżysko Kamienna Patryka Mańturza.

Po udanym wejściu w sezon zespół udał się na wyjazdowe spotkanie z Pogonią Staszów. Spotkaniu, które w zgodnej opinii zawodników, okazało się być najsłabszym występem piłkarzy Staru w rundzie jesiennej. Wynik 0-3 w pełni oddawał obraz gry jaką kibice zgromadzeni na staszowskim stadionie mogli tego dnia oglądać.

W kolejnych meczach, rozgrywanych na przełomie sierpnia i września, Nasz zespół zmierzył się ze starymi znajomymi z klasy okręgowej czyli drużynami Orlicza Suchedniów i GKS Rudki. Pierwsze  ze spotkań zakończyło się skromnym, wywalczonym po twardej walce zwycięstwem 1-0. Dość powiedzieć, że zdobywca jedynej bramki w tym meczu Bartosz Sot zakończył udział w spotkaniu przedwcześnie z powodu kontrowersyjnej czerwonej kartki. Niewygodnym rywalem okazał się po raz kolejny zespół z Rudek, mimo to po fantastycznej bramce Piotra Ostrowskiego zdobytej w końcówce meczu Nasz zespół wracał do Starachowic z kompletem punktów. Dzięki temu zwycięstwu do meczu z kolejnym ze spadkowiczów z III ligi – Czarnymi Połaniec Starachowiczanie przystępowali w dobrych nastrojach.

Mecz z jedną z najsilniejszych drużyn świętokrzyskiej IV ligi miał kuriozalny przebieg. Bramki w tym spotkaniu zdobywali wyłącznie zawodnicy z Połańca, dwukrotnie trafiając do własnej siatki. Na tle silnego rywala Nasz zespół zaprezentował dobry futbol i mimo porażki 2-3 do następnych spotkań mógł przystępować z podniesionymi głowami.

Kolejne spotkanie zawodnikom Arkadiusza Bilskiego przyszło rozegrać na gorącym terenie w Jędrzejowie. Przy głośnym dopingu licznej grupy kibiców ze Starachowic piłkarze Staru odnieśli zdecydowane zwycięstwo 4-0, przez pełne 90 minut dominując nad zawodnikami Naprzodu. Świetne spotkanie rozegrał zwłaszcza zdobywca dwóch bramek Bartosz Szydłowski, który po tym meczu znalazł się w „11” kolejki wg lokalnych mediów. Jednocześnie mecz z Naprzodem był ostatnim w tej rundzie, w którym wystąpił Michał Stachura. Odniesiona przez niego kontuzja wyłączyła go z gry do końca rundy.

Podbudowani wysokim zwycięstwem odniesionym w Jędrzejowie piłkarze Staru kolejne spotkania rozgrywali na własnym stadionie. O ile mecz ze Zdrojem Busko, zakończony remisem 1-1, nie miał  większej historii, o tyle spotkanie z Neptunem Końskie na dłużej mogło zapaść w pamięć kibicom Staru. Z powodu kontuzji w tym spotkaniu nie mogli zagrać Gębura, Kidoń, Anduła, Stachura, Mańturz, Błaszczyk, bramkarze Marzec i Pocheć a dodatkowo z powodu kartek pauzowali Ostrowski i Sot. Mimo tak potężnych osłabień piłkarze Staru, grający w eksperymentalnym zestawieniu w linii obrony, pokazali charakter i odnieśli przekonywujące zwycięstwo 2-0. Kolejny raz błysnął zdobywca dwóch goli Bartosz Szydłowski.

Mecz z Neptunem był początkiem zwycięskiej serii, w następnych meczach Star w pokonanym polu pozostawił zespoły Alitu Ożarów (3-2), ŁKS Łagów (2-0) Nidy Pińczów (2-1) oraz Granatu Skarżysko (2-1). W każdym z tych spotkań wystąpił nowy nabytek Staru, doskonale  znany starachowickim kibicom z występów w barwach Juventy, Karol Kopeć.

Najwięcej emocji przyniosło ostatnie z wymienionych spotkań – określana jako derby rywalizacja z Granatem Skarżysko. Zawodnicy Granatu do meczu z zielono-czarnymi przystępowali, podobnie jak dwa tygodnie wcześniej piłkarze ŁKS Łagów, w roli lidera tabeli IV ligi świętokrzyskiej. I podobnie jak podopieczni Ireneusza Pietrzykowskiego ze Szkolnej 14 wyjeżdżali bez punktów. Emocji nie brakował przez pełne 90 minut, mimo początkowych problemów, Nasz zespół szybko złapał rytm i w ostatnich minutach w pełni zdominował rywala. Szybkie, trzymające w napięciu do ostatnich sekund spotkanie rozstrzygnął strzałem głową w ostatniej akcji meczu rozgrywający bardzo dobrą rundę Jakub Nowocień.

Trudy rundy jesiennej, naznaczonej plagą kontuzji, dały się we znaki na finiszu rundy. Trzy kolejne porażki, odpowiednio z Lubrzanką Kajetanów (0-1), Wierną Małogoszcz (1-4) oraz GKS Nowiny (2-3), były dalekie od rozbudzonych oczekiwań kibiców. Zwłaszcza w przegranych końcówkach meczów z Wierną i GKS-em odczuwalne było zmęczenie kończącą się rundą.

Mimo trzech porażek na finiszu rundy jesiennej sezonu 2019/2020 zespołowi Staru udało się z 32 punktami na koncie zająć 5 miejsce w tabeli świętokrzyskiej IV ligi. Na ten bilans złożyło się 10 zwycięstw, 2 remisy oraz 5 porażek. Na taki bilans zapracowało 23 zawodników, w tym 7 młodzieżowców. Najskuteczniejszym zawodnikiem Staru był Bartosz Sot, który zdobył 10 bramek. Wśród zawodników zielono-czarnych najwięcej minut na murawie spędził Jakub Nowocień (1440 minut), którego zabrakło jedynie we wspominanym meczu z Lubrzanką Kajetanów.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.